VII Niedziela Zwykła -19.02.1017

Kpł 19,1-18; 1Kor 3,16-23; Mt 5,38-48

Miłość, o której mówi w dzisiejszej liturgii Pan Jezus, to cnota, bez której nie można sobie wyobrazić ludzkiego życia. Cnota, która łagodzi napięcia, rozwija inicjatywę, popycha ludzi do bohaterskich czynów, jednoczy ludzi i narody ze sobą, jest motorem wszelkiego ludzkiego działania. Bez niej nie można wyobrazić sobie ludzkiego działania. Dlatego Pan Jezus umieszcza ją jako największą wśród wszystkich przykazań. Miłować Boga i bliźniego. To obowiązek każdego człowieka, a w szczególny sposób, ucznia Chrystusa. Dlaczego? Bo Bóg nas pierwszy umiłował. Z miłości ku nam stworzył świat i oddał go człowiekowi pod panowanie. Człowieka uczynił swoim obrazem i wywyższył go ponad wszelkie stworzenie. Miłość Jezusa do człowieka nie ma granic. Bóg jest miłością, a my mamy obowiązek wierzyć tej miłości, żyć tą miłością do końca naszego życia: „Trwajcie tedy w miłości mojej.” Wiedzieć jeszcze musimy, że ta miłość do Boga, musi odzwierciedlać nasze życie, musi być także ukierunkowana na bliźniego. Bo bez miłości bliźniego nie ma miłości Boga. Ona ma obejmować wszystkich bez względu na to, kim są. Nie może być wybiórcza, czy ograniczać się tylko do swoich bliskich, czy swojego narodu, jak chcieli faryzeusze. Co więcej? Pan Jezus mówi, że ona ma obejmować także naszych nieprzyjaciół, naszych wrogów: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie, ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.” Ta miłość do wrogów ma przeciwstawiać się zasadzie faryzeuszów: „Oko za oko i ząb za ząb” a także posuwać się dalej: „Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp mu i płaszcz…” Miłość nieprzyjaciół jest więc nakazem Jezusa. Ale mówiąc o miłości nieprzyjaciół musimy wiedzieć, że nie chodzi Jezusowi o traktowanie wroga jako przyjaciela, lecz jako człowieka, aby go nie przekreślać, aby go nie traktować jako najgorszego. Chrystusowe słowa o miłości nieprzyjaciół ukazują nam drogę, jak przezwyciężyć nasze reakcje na doznane krzywdy. Pierwszym naszym odruchem wobec doznanej krzywdy jest oddać lub też uciec. Pan Jezus tego zakazuje. Zakazuje odwetu jako wyrównanie krzywdy, bo on rodzi następną krzywdę i zemstę, i zakazuje ucieczki, bo byłby to strach, który prowadziłby do przekreślenia prawdy. Trudno jest często zobaczyć całą prawdę o naszych wrogach. W przykazaniu miłości nieprzyjaciół zawiera się boska wizja na temat ludzkiej godności i równocześnie wskazuje na Ojca niebieskiego, który „sprawia, że słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Bóg cierpliwie czeka na nawrócenie naszego nieprzyjaciela.

Józef Zielonka – proboszcz


Informator dla Rodzin

  • ADWENTOWY DZIEŃ SKUPIENIA DLA ZWIĄZKÓW NIESAKRAMENTALNYCH
    Adwentowy Dzień Skupienia dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych odbędzie się w niedzielę 11 grudnia w Domu Archikatedralnym w Częstochowie, ul. Ogrodowa 24/44 od godz. 15.00. Prosimy Księży Proboszczów o przekazanie tej wiadomości zainteresowanym osobom. Odpowiedzialny za organizację spotkania jest Ks. mgr Wojciech GAURA. Kontakt: tel. kom.: 600-941-805 lub mail: volg@onet.eu.
  • DUSZPASTERSTWO ZWIĄZKÓW NIESAKRAMENTALNYCH
    Prosimy Księży Proboszczów o zwrócenie uwagi, że ulega zmianie godzina spotkań dla par żyjących w związkach niesakramentalnych. Od grudnia będą się one odbywać w każdą drugą niedzielę miesiąca o godz. 15.00, w kaplicy Archidiecezjalnego Domu przy ul. Ogrodowej nr 24/44 (Radio „Fiat”). Dodatkowe ^informacje można uzyskać u ks. Wojciecha GAURY, który jest odpowiedzialny za tę formę duszpasterstwa w naszej Archidiecezji (tel. 600-941-805).
  • STUDIUM ŻYCIA RODZINNEGO PRZY INSTYTUCIE TEOLOGICZNYM
    Plenarne zajęcia dla I i II roku Studium odbędą się w sobotę 10 XII br. w godz. 9.00 – 16.00. Konsultacje indywidualne dla wszystkich studentów odbywają się we wtorki i piątki w godz. 17.00 – 19.00 w Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin ( Św. Barbary 41).
  • UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ RODZINY
    Uroczystość powyższa przypada w piątek po Bożym Narodzeniu, tj. 30 grudnia br. W parafiach jest to bardzo dobry dzień do odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. W naszej Bazylice Archikatedralnej – Sanktuarium Świętej Rodziny – SUMA ODPUSTOWA będzie odprawiona o godz. 18.00. Zapraszamy szczególnie wszystkich duszpasterzy rodzin i doradców życia rodzinnego z naszej Archidiecezji.
  • SPECJALISTYCZNA PORADNIA RODZINNA
    Zapraszamy do korzystania ze Specjalistycznej Poradni Rodzinnej działającej przy Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin (ul. Św. Barbary 41). Dyżury w poradni: poniedziałki, środy i czwartki od godz. 14.00 do 19.00, oraz wtorki i piątki od 17.00 do 19.00. W godzinach tych będzie możliwa również konsultacja na telefon nr: 34/324-72-51

Wyjście z nałogu jest możliwe

Z ks. Józefem Zielonką – diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości archidiecezji częstochowskiej oraz kapelanem i terapeutą Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia w Częstochowie – rozmawia Anna Wyszyńska

ANNA WYSZYŃSKA: – Co mówią statystyki na temat liczby osób uzależnionych od alkoholu?

JÓZEF ZIELONKA: – Jest to ogromna liczba. Statystki podają, że w Polsce jest ok. 1 min 200 tys. alkoholików oraz ok. 2 min osób pijących ryzykownie, to znaczy dużo i często. Alkoholizm nigdy nie dotyczy jedynie osoby uzależnionej, jest to tragedia jego i jego rodziny. Możemy więc przyjąć, że z powodu choroby alkoholowej i nadmiernego spożycia alkoholu w naszym kraju cierpi ok. 6-7 min osób.

Jak można im pomóc?

Przede wszystkim trzeba przyswoić sobie kilka podstawowych pojęć dotyczących alkoholizmu. Musimy mieć świadomość, że jest to choroba, i to choroba nieuleczalna. Jak dotąd, nie ma na nią lekarstwa, nie wynaleziono tabletki, którą można by zwalczyć alkoholizm. Jedyną możliwością opanowania nałogu jest całkowita abstynencja, do końca życia. Większość osób uzależnionych nie jest w stanie podjąć decyzji, by wyrzec się alkoholu na zawsze. Dlatego konieczna jest pomoc duchowa i specjalistyczna, dlatego istnieją kluby abstynenckie.

W terapii ważne są trzy fundamenty. Alkoholik musi mieć oparcie w rodzinie i musi być aktywny, to znaczy musi mieć czas wypełniony pracą, obowiązkami, wolontariatem, sportem lub innymi zajęciami. Musi też odizolować się od środowiska, które stwarza okazje i nakłania go do picia – jeżeli to środowisko pracy, trzeba zmienić pracę, jeżeli sąsiedztwo – przeprowadzić się. Trzecim fundamentem jest życie duchowe: modlitwa, Msza św., korzystanie z sakramentów. Bez rozwoju życia duchowego i siły, jaką ono daje, łatwo będzie zejść z tej drogi. Jest to droga długa i trudna, ale innej nie ma.

Zdarza się, że osoby wychodzące z uzależnienia alkoholowego wpadają w pułapkę innego uzależnienia.

Jest taki mechanizm i trzeba o tym pamiętać. Oprócz uzależnień od substancji chemicznych, takich jak alkohol, nikotyna, kofeina, amfetamina czy wiele innych, mamy do czynienia z uzależnieniami tzw. behawioralnymi: od Internetu, hazardu, gier komputerowych, od zakupów, kiedy człowiek stopniowo traci kontrolę nad swoim zachowaniem. Znamy przypadek uzależnienia od toto-lotka, gdy ktoś myśląc obsesyjnie o głównej wygranej, wypełniał coraz więcej kuponów, stracił wszystko i jeszcze zaciągnął długi. Jednak szczęśliwe udało mu się wrócić do normalnego życia i odbudować więzi rodzinne.

Od czego zacząć terapię, do jakiej instytucji należy się zgłosić?

Może to być komisja rozwiązywania problemów alkoholowych – miejska lub gminna – bo każda gmina w Polsce ma swój program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Można się zgłosić do poradni odwykowej lub jeżeli takiej nie ma w miejscu zamieszkania, do poradni ogólnej. W Częstochowie przy ul. Ogrodowej działa Ośrodek Terapii Uzależnień od Alkoholu. W wielu miastach działają grupy AA, czyli Anonimowych Alkoholików i Al-Anon – grupy samopomocowe dla rodzin osób uzależnionych. Można poprosić o informacje pod numerem tzw. niebieskiej linii: 22 668-70-00. Pomocą, radą , duchowym i modlitewnym wspar-ciem służy także Kościół, który angażuje się w działania na rzecz trzeźwości, tworzy organizacje i stowarzyszenia, których celem jest pomoc uzależnionym, wspiera bractwa i ruchy trzeźwościowe. Specjalną okazją do modlitwy o trzeźwość narodu jest sierpień, a także pierwszy tydzień Wielkiego Postu. W duszpasterstwie parafialnym zachęcamy jednak, aby o trzeźwość w Polsce modlić się przez cały rok, codziennie odmawiając w intencji „Pod Twoją obronę”. Wychował w trzeźwości jest bardzo ważne – alkohol  alkoholizm niszczą osobowość człowieka i jego rodzinę, prowadzą do grzechów, przestępstw, wypadków i innych nieszczęść. Boli kiedy na ulicach widzimy słaniających się ml dych ludzi lub butelki po alkoholu porzucone w parkach i lasach.

Wiele mówi się o alkoholizmie, ale próbie narasta.

W mediach świeckich o problemie alk 1 holizmu mówi się niewiele, a o abstynencji prawie wcale. Niektórzy z tej cnoty wyśmiewają się, nie rozumiejąc do końca, czym ona jest i jakie znaczenie ma w życiu osobisty i społecznym. Bardzo potrzebna jest zmiana na obyczajowości, przyjęcie zasady, że jako chrześcijanie nigdy nie nadużywamy alkoholi jesteśmy zawsze trzeźwi i szanujemy abstynentów. Nie podajemy alkoholu kierującym pojazdami, dzieciom, młodzieży i kobietom w stanie błogosławionym. Picie alkohol przez matkę może skutkować narodzinami dziecka z FAS, czyli alkoholowym zespołem płodowym. Zwracamy uwagę, gdy alkohol jest sprzedawany osobom niepełnoletnim. Nikogo nie namawiamy, ani tym bardziej ni zmuszamy do picia. Szanujemy i propagujemy przyjęcia bezalkoholowe, uroczystości religijne – zwłaszcza I Komunię św. – obchodzimy w domu bez alkoholu. Warto również propagować inicjatywę „Wesel bez alkoholu” podjęta przez ks. Władysława Zązela. Jan Paweł I podczas Apelu Jasnogórskiego w 1987 i mówiąc o walce o trzeźwość narodu, podkreślał, że trzeba w tej dziedzinie odważnie iść pod prąd! Pod prąd społecznego nawyki i płytkiej opinii. Pod prąd ludzkiej słabości Pod prąd źle rozumianej „wolności”. Niech te słowa będą dla nas drogowskazem.


Trzeźwość w świetle Pisma Świętego

Pismo Święte ukazuje fakt, że od początku historii ludzkości jednym z poważnych zagrożeń było nadużywanie alkoholu oraz związane z tym grzechy i powikłania w relacjach międzyludzkich. Biblia wprawdzie stwierdza, że wino – jedyny znany w tamtych czasach napój alkoholowy – jest darem od Boga, bo „rozwesela serce człowieka” (Ps 104,15), jednak to abstynencję ukazuje jako drogę prorocką dla tych, którzy w szczególny sposób chcą świadczyć o miłości do Boga i bliźniego (por. Lb 6,3; Sdz 13,4). Szczęście to coś innego niż przyjemność, jaką może dać wino (por. Syr 31, 28; Prz 23, 31). Nadużywanie wina jest podobne do grzechu pierworodnego, bo jest pragnieniem, by być szczęśliwym bez wysiłku i natychmiast – w złudnym poczuciu własnej wielkości. Stary Testament ukazuje drastyczne czasem sceny związane z grzechem pijaństwa i równie drastyczne konsekwencje takich grzechów. Przykładem może być pijany Noe, poniżony przez własnego syna (por. Rdz 9, 20-25), Lot upojony winem w celach kazirodczych (por. Rdz 19, 31-36), a także karygodna postawa pijanych władców i wodzów (por. Est 3,15; 5,6; Jdt 12,20-13). Również Nowy Testament przedstawia dramatyczne konsekwencje utraty trzeźwości. Przykładem jest Herodiada, która poprzez swoją córkę wymusza na pijanym Herodzie ścięcie św. Jana Chrzciciela (por. Mt 14, 5-11).

 

Biblia wyjaśnia, że alkohol może stać się narzędziem wielkiego zła, i stwierdza, że pijacy nie wejdą do Królestwa Bożego (por. 1 Kor 6, 9-10). To właśnie dlatego prorocy stanowczo przestrzegali przed pijaństwem (por. Iz 5, 22; Iz 28, 7; Jr 13, 13; Am 6, 6). Odurzenie winem doprowadziło do śmierci króla Eli (por. 1 Kri 16, 9), a także Holofemesa (por. Jdt 13,1). Zawsze aktualna pozostaje rada: „Przy piciu wina nie bądź zbyt odważny, albowiem ono zgubiio wielu, bo pijaństwo powiększa szał głupiego na jego zgubę, osłabia siły i sprowadza rany” (Syr 32, 25). Równie aktualne jest stwierdzenie, że „popada w nędzę, kto lubi hulanki, nie wzbogaci się, kto lubi oliwę i wino” (Prz 21,17). Biblijny Tobiasz kieruje ważną radę do syna, który opuszcza dom rodzinny: „Nie pij wina aż do upicia się i niech pijaństwo nie idzie z tobą w drogę!” (Tb 4,15).

 

Nowy Testament poza tym, że przestrzega przed pijaństwem, ukazuje pozytywny wymiar trzeźwości. Dzięki odkupieniu w Chrystusie jesteśmy powołani do życia w wolności (por. Ga 5,21; 1 P 4,3; Rz 13,13). Dla chrześcijan nie tylko zasady moralne czy życiowa mądrość, lecz przede wszystkim posłuszeństwo Bogu i miłość do człowieka stają się motywem panowania nad sobą, wstrzemięźliwości i daru abstynencji (por. Ef 5,18; Rz 14, 21; 1 Tm 3,2; Tt 1, 7). Trzeźwość ciała i ducha jest warunkiem szczęścia doczesnego i wiecznego: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek pijaństwa” (Łk 21, 34). Do wszystkich uczniów Chrystusa św. Piotr kieruje stanowcze wezwanie: „Bądźcie trzeźwi!” (1 P 1,13; 5, 8). Nietrzeźwość wiąże się nie tylko z lękiem i poczuciem zagrożenia, jakie wdarło się w serce człowieka po grzechu pierworodnym. Biblia potwierdza też, że pijaństwo jest zwykle skutkiem oddalania się człowieka od Boga i popadania w niewolę zła w różnych postaciach. Jezus uwalnia nas z niewoli grzechu, ale w doczesności każdy z nas pozostaje niespokojny, pełen obaw o teraźniejszość i przyszłość (por. Rz 7,18-25). Każdy z nas pozostaje grzeszny i spotyka ludzi, którzy nie są szczęśliwi. Wielu w takiej sytuacji usiłuje szukać ratunku w alkoholu. Szukanie zapomnienia w alkoholu to współczesna forma chowania się człowieka przed Bogiem i przed samym sobą (por. Rdz 3, 7-11).

 

W sytuacji radykalnego zagrożenia podstaw człowieczeństwa, jakim jest nadużywanie alkoholu i nałóg pijaństwa, trzeźwość jest w świetle Biblii jedną z podstawowych wartości i cnót teologicznych. Brak trzeźwości uniemożliwia realizację powołania do świętości. Trzeźwość oznacza abstynencję lub spożywanie alkoholu w symbolicznych ilościach. Pismo Święte nie wyklucza umiarkowanego spożywania alkoholu przez dorosłych: „Wino dla ludzi jest życiem, jeśli pić je będziesz w miarę. Udręczeniem dla duszy jest wino pite w nadmiernej ilości” (Syr 31,27-29). W świetle Biblii wino to dar Boga, lecz pijaństwo – dzieło szatana. Dar abstynencji jest dojrzały wtedy, gdy płynie z miłości do ludzi, a nie z nienawiści do alkoholu. Cnota trzeźwości to coś więcej niż abstynencja czy umiarkowane spożywanie alkoholu przez dorosłych. To także trzeźwość w sensie intelektualnym, moralnym i duchowym. Można bowiem nie sięgać po alkohol, a mimo to mieć zaburzony sposób myślenia o człowieku, o sensie życia, o zasadach postępowania. W sensie biblijnym trzeźwy to ktoś, kto czuwa nad uczciwością i roztropnością w każdej dziedzinie: „Dlatego przepasawszy biodra waszego umysłu, bądźcie trzeźwi” (1P1,13). „My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia” (1 Tes 5,6).

Biskup Tadeusz Bronakowski