Przeskocz do treści
Przyroda u św. Jacka – spotkanie
Już niedługo się rosa przyśni
źdźbłom trawy daleko przy rzece,
a ty tu jeszcze
na czterech nóżkach wsparta
uchem strzyżesz
Dokąd dalej biegniesz
tam ciemna ściana zieleni
parzy dywanem gęstych pokrzyw
Nie bój się –
tu inne panują prawa
cisza szeleści nawet w kadrze
– okamgnienie trwać będzie tak długo, że
pozwoli się podzielić na małe wieczności –
Na zawsze, jeśli Bóg każe – nic się tu nie stanie
bez Jego woli nawet liść nie spadnie
On sam wskaże nam drogę powrotu
rozumem
sercem
św. Tomasz miał rację:
dotykam
chłonę
jestem
*