Przeskocz do treści
*
Przyjdź Duchu Święty
zginając trawy
ukazując się nad głową
językiem płomienia!
Drogowskazie wbity
na rozstajach życia
prowadź w chaosie
ziemskich żywiołów
Wichrze wiejący
z wnętrza wieczności,
który nigdy nie burzysz
ale starte z powierzchni ziemi
budujesz od podstaw
– wybaw nas
od pychy grającej pokorę
niewoli udającej wolność
Kołysz wiatrem świętym
niespokojne serca
Zaczynie Miłości
ucz nas kochać
prawdziwie
*