Julius Sergius Von Klever 'Christ Walking on the Waters’ (1880)
Julius von Klever jako jedyny z nielicznych malarzy – pejzażystów, niemal każdym swym dziełem potrafi zanurzyć mnie w swoje wyciszone płótna. To niesamowite operowanie kontrastami w całej jego twórczości szybko przenosi do krajobrazów pełnych perspektywy i cichej kontemplacji. A jednym z najpiękniejszych obrazów wciąż zdaje się ten – zatytułowany 'Chrystus kroczący po wodach’ z 1880r.
Dlaczego warto się nad nim zatrzymać..?
Bo w naszym dzisiejszym świecie, naznaczonym pędem, przepełnionym hałasem i zgiełkiem – ten mistyczny klimat obrazu, łączący wzburzoną, nocną naturę z jasną, jakże ciepłą postacią Jezusa kroczącego po wodzie, mocno oddaje treść wczorajszej niedzielnej Ewangelii.
*
Gdy pęka tafla wiary pod moją stopą chwila obecna już nie istnieje – a serce siłą grawitacji ciągnie na dno
Ratuj mnie Panie!!
Nie chcę już uwzględniać obecności wiatrów, nie chcę czytać wyników badań, planować każdego ruchu i drgania serca. Podobno naukowo też już dowiedziono – statystycznie 94,4% ludzkości nie może chodzić po wodzie! Bo wszelkie niedowiarstwo było i jest w wiatrach! Odwróciwszy swe oczy od Ciebie, Piotr zaczął tonąć.