Przyroda u św. Jacka

Letnie miesiące spontanicznie kojarzymy z wypoczynkiem, z podróżami i wyjazdami.
Przyroda wabi nas swoim spokojem, naturalnością, dystansem. Może dać jednak coś jeszcze.. Sam Jezus zachęcał: Przypatrzcie się ptakom w powietrzu… Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną… (Mt 6, 25-34).
Postrzeganie zakłada wielki szacunek wobec rzeczy. Nic z nimi nie robimy, pozwalamy, by były sobą, by mówiły same za siebie. Warto zatem przyglądać się przyrodzie. Ona ma coś ważnego do powiedzenia o nas, o Bogu, o życiu, o wierze.

Delikatność z pobrzeża lasu rozciąga się wokół maleńkimi różowymi kwiatami. To goździk kartuzek – jedna z najtrwalszych i najpiękniejszych bylin polskich łąk..
Nazwa gatunkowa „kartuzek” pochodzi od zakonu Kartuzów. Wedle botaników był on uprawiany przez nich w ogrodach klasztornych – stąd jego miano.
Mnisi z tego klasztoru większość życia spędzają w milczeniu, samotnie, we wszechobecnej ciszy. Nie wychodzą poza mury klasztoru, nie jedzą mięsa, nie wiedzą również, co to telewizja czy internet. To jeden z najsurowszych zakonów w kościele katolickim.
Obecnie na świecie żyje około 350 kartuzów i kartuzjanek. Najbliżej nas – tuż przy granicy z Polską, w miejscowości Czerwony Klasztor na Słowacji, można zwiedzić klasztor kartuzów, choć aktualnie obiekt ten nie pełni już funkcji sakralnych.
Pozostają nam wciąż na wyciągnięcie ręki maleńcy bracia kartuzi, ukryci w niskich partiach łąk i przydrożnych trawników.
Co mówią..?

Krew płynie z Twojego boku
wakacje a taki blady
i właśnie dlatego wierzę
żeś wszechmogący słaby..
ks. J.Twardowski

Żmijowiec zwyczajny
kwiat dobrego serca
nawet w agonii
cierpliwie wypatruje chmur
– Uklęknąć w cieniu krzyża w kościółku mego dzieciństwa
i prosić, aby do Emaus
Bóg z łaską ze mną szedł –